| Zadzwoniłam se do Centrali,bo po porannej kłótni jak jaśnie pan wyszedł,tak nie wrócił i dowiedziałam się,że ma chorobowe do 10 marca! ponoć serce go boli.Na szczęście okazało się,że temat mu się zaczął w piątek,gdzie ponoć trafił aż na pogotowie.Jakoś wczoraj mi nie wyglądało na chorego,no ale pozory mogą mylić.Tak,czy siak teraz pewnie biuro się zawali,bez dyrekcji. Ani za grosz współczucia dla niego nie mam i w dupie mam,czy ktoś powie,że jestem francą. |